niedziela, 2 grudnia 2012

Końcówka choroby...

Hejka! :D No więc gardło już mnie zdeczka mniej boli, katarek tylko troche mam. ;] Jutro do szkołyyyyy :( Ale moje marzenie sie spełniło^^ W zeszłym tygodniu byłam tylko dwa dni w sql i miałam pięć wolnego xD Szkoda tylko że jutro już poniedziałek...
Kaśka sie ostatnio totalnie zdziwiła, jak zobaczyła nowego pościeja :D Nie dziwie sie jej, rzadko piszę. Wgl chciałam zmienic teło, ale mi sie nie chce obrazek wczytać i niestety jak narazie teło jest czarne :( Postaram sie to w najbliższym czasie zmienić ;]
Niedziela jak każda inna... Za niedługo zjem obiat, zresztą zajebisty - ziemniaki z sosem z paczki xD A potem przyjedzie Filip (my boyfren) i pójdziemy do babci, tam bedziemy siedzieć aż do wieczora. Aż nudne. Jutro bede musiała odpisywać lekcje. I cały dzień zajebany... Trudno, jakoś musze przeżyć, takie są uroki chorowania... Aż mi sie nie chce. Na razie kończe :D Jeszcze w najbliższym czasie postaram sie wpaść :P papatki ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz