wtorek, 29 maja 2012

brak czasu

Ostatnio wgl nie piszę, ale to tylko dlatego, że mam strrrrrasznie dużo do roboty. Cały dzień siedzę nad książkami, tyle mam zad. dom. Ale nie, żebym się uczyła - niiigdy się nie uczę :P Nie mam na nic czasu. Wgl u mnie w W-chu w czwartek będzie ten kretyn Bednarek. Ide z koleżanką (Kaśką) ale tylko dlatego że jest za free - nigdy bym nie zapłaciła, żeby tą podróbę reggae zobaczyć. Jak dla mnie on nie zna się na tej muzyce. Ale zawsze można iść się pośmiać. Hehehe :D Kończę, PA ! :D

niedziela, 27 maja 2012

nie padało

No i na szczęście wczoraj nie padało, chociaż się na to zbierało. Na szczęście :P Dzisiaj w końcu ukochana niedziela! Ten dzień ma tylko jedną wadę: jutro poniedziałek... I do szkoły. Tera siedzę na fejsie i na paczto.pl

Czasami mają tam fajne teksty :P Chociaż rzadko tam wchodzę.
Ostatnio zauważyłam, że w każdym poście piszę co robi moja mama :P No więc teraz ogląda kabarety z Cezarym Pazurą i ryczy ze śmiechu :D A ja siedzie i sie nudzę :P Wgl moja mama powiedziała, ze inteligentny człowiek się nie nudzi (a ona sie uważa za inteligentną) a wczoraj do mnie : ja sie w domu sama nudze! Nie ogarniam jej :P To chyba narazie wszystko, kończę papapa!

sobota, 26 maja 2012

Sobota, jutro w końcu Niedziela!


Wiem, tytuł nie jest zbyt ambitny, ale czekam na niedzielę, bo to mój ulubiony dzień tygodnia :P W końcu można sie wyspać! Hehe :D Wiem też, że dłuuugo nie pisałam, ale miałam karę, a potem nie było o czym :* A co poza tym? Za miesiąc koniec roku... Kto się cieszy ręka w górę! Żarcik :P Ja się z jednej strony cieszę, z drugiej nie... Ale co tam! Ciekawa jestem, czy będzie dzisiaj padać? Miejmy nadzieję, że nie... :D A moja mama każe mi właśnie składać ciuchy, bo twierdzi że mam w pokoju bajzel. A przecież nie jest CHYBA tak źle... Mama ma swoje zdanie, hehe :P A mój piesek śpi i przy tym głośno chrapie :P Nie chcielibyście tego słyszeć ;D Wgl, mamy w sql nową babkę od matmy, i jest potwooorna! Chłopaki mówią na nią Solara, bo ma gdzieś koło pięćdziesiątki, a jest opalona, jakby całe dnie na solarium siedziała :P My (czyt. dziewczyny) mówimy na nią Dorcia, bo ma na imię Dorota ;* Wczoraj na lekcji stwierdziłam, żę już nigdy więcej nie pójdę na matmie do tablicy, bo to grozi śmiercią :D Dziaaa :-D Dobra, na razie kończę, papa ;*