Niestety. Te cholerne wakacje są za krótkie. Wgl po wakacjach przydałby się jakiś miesiąc odpoczynku, tak myślę ^^. Zresztą nie wyobrażam sobie wstawania o 7, przecież to noc -,- dla mnie rano to 13, 14 :P Ale troszeczkę już mi się tęskni za moją krejzolniętą klasą! :P Najlepiej by było się ze wszystkimi (poza dwoma wyjątkami) spotkać, ale nie w szkole. Najlepiej na wycieczce, i to dłuuuugiej ;] Nie spieszy mi się do chłonięcia wiedzy ;) wiem, u mnie to dziwne^^ Jednak chciałabym, żeby ten rok był jak najdłuższy, bo potem już będzie trzecia klasa i zleci, a nie chce się z nikim rozstawać :D
Jutro Kasia ma urodzinki, więc:
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO ZŁOTKO !!! <3 <3 <3
A tak poza tym to chyba narazie nie mam co pisać ^^ Jak mi się coś przypomni to zajrzę :]
środa, 29 sierpnia 2012
czwartek, 23 sierpnia 2012
Taki zdeczka długi dzień...
Zwykle wakacyjne dni mijają mi bardzo szybko, ale nie dziś ;]
Wstałam rano do muzeum jeszcze zamiast o w pół do 8 to za 15 dziewiąta i sie spóźniłam ;P Tam troche pomalowałam, wykończyłam mój jak do tej pory najzajebistszy obraz, a drugi, mniejszy cudem w godzine namalowałam :d jeszcze w dodatku ołowka nie było i bez szkicu wgl, masakra :d
Jak wróciłam z ostatnich w te wakacje zajęć w muzeum, zjadłam wyjątkowo wcześnie, bo o 12 (zwykle jem o 17 ;]) pojechałam do koleżanki Marty (Mola) na Piaskową :P nie wiedziałyśmy co robić, więc pojechałyśmu do Tesco - skuterem :p szczerze powiedziawszy jechałam na tej maszynie po raz pierwszy w życiu, choć wiem że to dziwne :D na początku sie troszeczke bałam, ale potem jakoś przeszło. Musiałam sobie kupic zeszyty, więc spędziłyśmy z Molem z dobre dwie, trzy godziny w Tesco i Auchanie na szale okładkowym - wybór jest tak taki wielki, że kupiłam 23 zeszyty, choć nie wiem na cholere mi tyle ;] w szafce mi sie mieścić nie chcą :O a najlepsze jest to, że jak wyszłyśmy z Auchan, to 15 min. szukałyśmy skutera, bo ta wariatka zapomniała gdzie go zaparkowała :D Potem siedziałyśmy jeszcze troche u niej w domu :d od Marty wróciłam kolo 19 bo pies. Byłabym z jakieś 20 min wcześniej, ale nie wiedziałam że autobus zmienił kurs o praktycznie całą dzielnię i w połowie drogi mi zawrócił.
Później wzięłam się za porządki, co jak dla mnie jest strasznie dziwne. Dwie godziny spędziłam w papierach, ale przynajmniej odnajduję się w szafce w biurku i w szufladzie. Jestem z siebie normalnie dumna :P Zjadłam kolację i teraz siedze chwile na kompie. Chwile bo mama. I jej wiejskie życie ;]
Niby mało się dzisiaj działo, ale mam za to dużo wspomnień :P Dzisiejszy dzionek uważam za udany ;]
Na razie kończe, papa :d
Wstałam rano do muzeum jeszcze zamiast o w pół do 8 to za 15 dziewiąta i sie spóźniłam ;P Tam troche pomalowałam, wykończyłam mój jak do tej pory najzajebistszy obraz, a drugi, mniejszy cudem w godzine namalowałam :d jeszcze w dodatku ołowka nie było i bez szkicu wgl, masakra :d
Jak wróciłam z ostatnich w te wakacje zajęć w muzeum, zjadłam wyjątkowo wcześnie, bo o 12 (zwykle jem o 17 ;]) pojechałam do koleżanki Marty (Mola) na Piaskową :P nie wiedziałyśmy co robić, więc pojechałyśmu do Tesco - skuterem :p szczerze powiedziawszy jechałam na tej maszynie po raz pierwszy w życiu, choć wiem że to dziwne :D na początku sie troszeczke bałam, ale potem jakoś przeszło. Musiałam sobie kupic zeszyty, więc spędziłyśmy z Molem z dobre dwie, trzy godziny w Tesco i Auchanie na szale okładkowym - wybór jest tak taki wielki, że kupiłam 23 zeszyty, choć nie wiem na cholere mi tyle ;] w szafce mi sie mieścić nie chcą :O a najlepsze jest to, że jak wyszłyśmy z Auchan, to 15 min. szukałyśmy skutera, bo ta wariatka zapomniała gdzie go zaparkowała :D Potem siedziałyśmy jeszcze troche u niej w domu :d od Marty wróciłam kolo 19 bo pies. Byłabym z jakieś 20 min wcześniej, ale nie wiedziałam że autobus zmienił kurs o praktycznie całą dzielnię i w połowie drogi mi zawrócił.
Później wzięłam się za porządki, co jak dla mnie jest strasznie dziwne. Dwie godziny spędziłam w papierach, ale przynajmniej odnajduję się w szafce w biurku i w szufladzie. Jestem z siebie normalnie dumna :P Zjadłam kolację i teraz siedze chwile na kompie. Chwile bo mama. I jej wiejskie życie ;]
Niby mało się dzisiaj działo, ale mam za to dużo wspomnień :P Dzisiejszy dzionek uważam za udany ;]
Na razie kończe, papa :d
środa, 1 sierpnia 2012
Jednak nie o muzyce ;]
Dzisiejszy pościk na razie nie będzie o muzyce :P Może kiedy indziej ;] Na razie WCALE nie będę pisać, bo się męczę nad moją stronką :D Dopiero zaczęłam sie do niej przykładać i coś na niej robić :) Jeszcze dużo pracy :d BTW. Kaśka ty masz wgl na niej konto :O
Kończe, Papa <3
Kończe, Papa <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)