No więc, jestem u Kaśki :D I dzisiaj do domu nie wracam ;] W końcu. To wgl cud że moja mama sie zgodziła, żebym u niej nocowała. Pierwszy w sumie raz w życiu nocuję u kogos z poza rodziny xDD Sie ciesze jak cholera ;] Za niedługo bede sie szła kompać, a potem PIŻAMA PARTY!!! :D :P Jakaś masakra, przed chwilą powiedziała ,,dziewiąta a ty jeszcze u mnie" heh ;] Zapewne dzisiaj dłuuugo nie zaśniemy :P Strasznie dziwnie mi sie u niej pisze, bo ma netbooka i strasznie małą klawiaturka jest...
No a poza tym mam jeszcze jeden powód do radości, mianowicie jutro W KOŃCU jade sobie robić te dredy i sie nie moge już doczekać!!! ;] Ja ciekawa jestem, jak moja mama na to zareaguje xD Pewnie bede mieć w domu jazde ;] Wcześniej mówiła, że jak przyjde do domu w dredach, to mnie zetnie, ale nie dam się, będe walczyć o moje baciki :DD Maaaaasakra :D
W sumie to nie wiem czy jeszcze coś pisać, więc bede kończyć, możliwe że jeszcze coś później tam wystukam, przed nami dłuuuuga noc :P A jak nie to jutro, no bo i tak bede musiała dodać zdjęcia w dredkach :D :D :D Na razie kończe, pa ;]
wtorek, 5 lutego 2013
środa, 30 stycznia 2013
'Moje serce jest pełne miłości, moje serce nie chowa urazy. W swojej głowie zaprowadzam pokój, ciepłem ciała chcę ciebie obdarzyć.'
No więc tytuł taki, głównie dlatego, że zasłuchałam sie dzisiaj w Marikę :D (Marika - moje serce) Poza tym dowiedziałam się właśnie, że mój chłopak wchodzi na mojego bloga... Niby fajnie, ale ten blog to raczej lipa więc... Musze sie chyba o niego postarać :D Nawet mi to Kika mówiła, jak i mój chłopak. Problem w tym że jakoś nie mam kiedy i co pisać.
Wgl to chyba bede chora, coś mnie łapie :( No ale mówi sie trudno. Ferie mam. Szkoły nie zaniedbam :D W domu na razie nudy, no poza awanturami, ale to norma xD Kika niedługo wyjeżdża i jej bite 5 dni nie bedzie :( Szkoda troche... Dobrze przynajmniej że zawsze moge sie spotkać z moim skarbem :D Bo w sumie oni i moja babcia to są najważniejsze osoby w moim życiu. I jakoś więcej mi ich nie trzeba...
Nie wiem jak to bedzie z tym moim i Kiki projektem, jakoś to sie na sukces nie zapowiada, jak na razie, bo nie ma kiedy sie za to wziąć, ale ponieważ to ma się do spełnienia mojego jak i chyba Kiki marzenia, więc niedługo sie weźmiemy do solidnej roboty. Przynajmniej ja :P Oczywiście musze mieć zdrowe gardło, więc nie wiem, jak teraz bede chora, no to trzeba bedzie to troche odłożyć w czasie, ale postaram się jak najszybciej przedstawić efekty. :D Mam nadzieję że coś z tego będzie ;]
No to chyba na razie tyle, na dziś nie mam sie co rozpisywać. Bede kończyć, papa :*
_______________________________________________________________________________________
Nieważne ile było porażek, pomyśl ile jeszcze w życiu czeka cię zwycięstw.
_______________________________________________________________________________________
P.S. Skarbie, jakbyś przypadkiem jeszcze kiedyś tu wszedł, to wiedz że cie kocham, i to nad życie! <3
Wgl to chyba bede chora, coś mnie łapie :( No ale mówi sie trudno. Ferie mam. Szkoły nie zaniedbam :D W domu na razie nudy, no poza awanturami, ale to norma xD Kika niedługo wyjeżdża i jej bite 5 dni nie bedzie :( Szkoda troche... Dobrze przynajmniej że zawsze moge sie spotkać z moim skarbem :D Bo w sumie oni i moja babcia to są najważniejsze osoby w moim życiu. I jakoś więcej mi ich nie trzeba...
Nie wiem jak to bedzie z tym moim i Kiki projektem, jakoś to sie na sukces nie zapowiada, jak na razie, bo nie ma kiedy sie za to wziąć, ale ponieważ to ma się do spełnienia mojego jak i chyba Kiki marzenia, więc niedługo sie weźmiemy do solidnej roboty. Przynajmniej ja :P Oczywiście musze mieć zdrowe gardło, więc nie wiem, jak teraz bede chora, no to trzeba bedzie to troche odłożyć w czasie, ale postaram się jak najszybciej przedstawić efekty. :D Mam nadzieję że coś z tego będzie ;]
No to chyba na razie tyle, na dziś nie mam sie co rozpisywać. Bede kończyć, papa :*
_______________________________________________________________________________________
Nieważne ile było porażek, pomyśl ile jeszcze w życiu czeka cię zwycięstw.
_______________________________________________________________________________________
P.S. Skarbie, jakbyś przypadkiem jeszcze kiedyś tu wszedł, to wiedz że cie kocham, i to nad życie! <3
czwartek, 24 stycznia 2013
No więc trochę się zmieniło...
...ale to jeszcze nie koniec :D Mam nadzieję, że uda mi się w końcu dojść z tymi zmianami do końca. Dziś już nie mam czasu i na ogół mało siedze na kompie, ale jeszcze kilka rzeczy w najbliższym czasie dojdzie. Zamierzam tez troszkę wypromować mojego bloga, żeby w końcu coś zaczęło się dziać :D Będą też tu udokumentowanepostępu z ,,Projektu życie"... :D Ci którzy nie wiedzą co to jest niebawem się dowiedzą ;]
U mnie jak na razie ciągle to samo, moje szalone życie się nie zmienia :D No poza tym że za 4 dni bede mieć dredy, chociaż na chwile, bo możliwe że mama mnie zetnie... Mam nadzieję że nie, aczkolwiek mówi się że nadzieja jest matką głupich :D No cóż, trza mieć pozytywne nastawienie :P
Ja na razie kończe bo nie mam za bardzo vo pisać, jak i nie mam czasu bo mama xD Papa :*
___________________________________
P.S. Teraz zdecydowałam, że pod każdym postem znajdzie się jakiś pozytywny cytat czy coś w ten teges ;] Na poprawienie humorku :P
___________________________________
Kiedy życie daje Ci setki powodów do płaczu to Ty daj życiu tysiące powodów do uśmiechu .
U mnie jak na razie ciągle to samo, moje szalone życie się nie zmienia :D No poza tym że za 4 dni bede mieć dredy, chociaż na chwile, bo możliwe że mama mnie zetnie... Mam nadzieję że nie, aczkolwiek mówi się że nadzieja jest matką głupich :D No cóż, trza mieć pozytywne nastawienie :P
Ja na razie kończe bo nie mam za bardzo vo pisać, jak i nie mam czasu bo mama xD Papa :*
___________________________________
P.S. Teraz zdecydowałam, że pod każdym postem znajdzie się jakiś pozytywny cytat czy coś w ten teges ;] Na poprawienie humorku :P
___________________________________
Kiedy życie daje Ci setki powodów do płaczu to Ty daj życiu tysiące powodów do uśmiechu .
niedziela, 20 stycznia 2013
Planowane zmianki :D
No więc niebawem planuję małą zmianę w wyglądzie, więc stwierdziłam, że na blogu tez się zmiana przyda. Tylko musze nad tym troszkę popracować :D Właśnie się za to biorę ;] Już nie długo efekty xD
A tak poza tym u mnie zdeczka wieje nudą ;] No, to znaczy dzisiaj :P Bo na ogół to mnigdy nie ma na dłuższy okres nudy. Ty się NIE DA nudzić xD
Jejku, już niedługo ferie, nie moge sie doczekać... Coż tego, że możliwe bede martwa albo łysa jak się mama wkurzy ;p choć możliwe że przeżyje :D Tak, to właśnie na ferie planuję zmianę w wyglądzie - dredy, których moja mama nienawidzi... Zdeczka sie boje ;]
Ferie to tez koniec semestru, od drugiego troche trza sie wziąć do roboty, żeby ładne ocenki na świadectwie były :D A mi sie tak nie chce... ;p Jak na razie moje ocenki średnio wyglądają:
*matma - 3, bo suki nienawidze;
*polski - 5;
*fizyka - 4, jakimś cudem;
*geografia - 3, bo nie mam ćwiczen i suka jest wredna;
*angielski - 5, też cudem, w dodatku w mojej szkole... (poziom rozszerzony);
*historia - 3, bo mi sie nie chciało nic robić i o sprawdzianach zapominałam xD;
*muzyka - 4, gra na flecie -,-';
*francuski - 5, chociaż nic do cholery nie rozumiem;
*WOS - 4 albo 5, nie wiem bo mi nie powiedziała;
*chemia - 5, innej opcji nie ma, no chyba że 6, ale to na koniec roku ;];
*biologia - 4, byłoby 5, gdyby nie to, że zrobił sprawdzian z zeszłrgo roku z materiałuu od maja -,-;
*informatyka - 4, bo pracy nie oddałam;
*wf - 4, norma;
*technika - 5;
*taniec - chyba 5.
No to wszystkie moje oceny, marnie... Zawswze było 5.0 a tera lipa xD Na koniec bedzie lepiej :P Mam nadzieje...
Na razie ończe, to tyle, pa ;]
A tak poza tym u mnie zdeczka wieje nudą ;] No, to znaczy dzisiaj :P Bo na ogół to mnigdy nie ma na dłuższy okres nudy. Ty się NIE DA nudzić xD
Jejku, już niedługo ferie, nie moge sie doczekać... Coż tego, że możliwe bede martwa albo łysa jak się mama wkurzy ;p choć możliwe że przeżyje :D Tak, to właśnie na ferie planuję zmianę w wyglądzie - dredy, których moja mama nienawidzi... Zdeczka sie boje ;]
Ferie to tez koniec semestru, od drugiego troche trza sie wziąć do roboty, żeby ładne ocenki na świadectwie były :D A mi sie tak nie chce... ;p Jak na razie moje ocenki średnio wyglądają:
*matma - 3, bo suki nienawidze;
*polski - 5;
*fizyka - 4, jakimś cudem;
*geografia - 3, bo nie mam ćwiczen i suka jest wredna;
*angielski - 5, też cudem, w dodatku w mojej szkole... (poziom rozszerzony);
*historia - 3, bo mi sie nie chciało nic robić i o sprawdzianach zapominałam xD;
*muzyka - 4, gra na flecie -,-';
*francuski - 5, chociaż nic do cholery nie rozumiem;
*WOS - 4 albo 5, nie wiem bo mi nie powiedziała;
*chemia - 5, innej opcji nie ma, no chyba że 6, ale to na koniec roku ;];
*biologia - 4, byłoby 5, gdyby nie to, że zrobił sprawdzian z zeszłrgo roku z materiałuu od maja -,-;
*informatyka - 4, bo pracy nie oddałam;
*wf - 4, norma;
*technika - 5;
*taniec - chyba 5.
No to wszystkie moje oceny, marnie... Zawswze było 5.0 a tera lipa xD Na koniec bedzie lepiej :P Mam nadzieje...
Na razie ończe, to tyle, pa ;]
sobota, 19 stycznia 2013
Sesyja :D
Dzisiaj, jak co sobote bułam u Kiki, no i zrobiłyśmy se małą sesje :D
Wiem, troszkę tego dużo :D Jeszcze zaczęłyśmy nagrywać serial, niedługo efekty... :D
Wiem, troszkę tego dużo :D Jeszcze zaczęłyśmy nagrywać serial, niedługo efekty... :D
czwartek, 10 stycznia 2013
Mop i autobusy...
No więc dzisiaj postanowiłyśmy pojechać z Kiką do Tesco xD Najpierw jechałyśmy 40 minut autobusem... I co najlepsze nie wiedziałyśmy gdzie wysiąść, ale na szczęście udało się koło Tesco i jakoś dotarłyśmy :P Kaśka w Tesco, ponieważ nie było żwirku dla kota, który chciała kupić, zdecydowała się na kupienie mopa, wiadra i zestawu szufelka i zmiotka... Nie wiedziałyśmy jak wrócić, no bo autobusem z mopem to zdeka siara, no a na taxi brak hajsu. No i w końcu zdecydowałyśmy się na autobus. Tyle że u nas pozmieniali rozkłady i wgl, no i wyszło tak, że się zgubiłyśmy gdzieś na Podzamczu (żeby zrozumieć tego posta trzeba znać Wałbrzych ;]) Po drodze miałyśmy totalny odpał, prawie sie posikałyśmy ze śmiechy, a Kika sie prawie tarzała na drodze xD W końcu znalazłyśmy przystanek, ale głupie, zamiast czekać na C do Grunwaldzkiego, to myśmy wsiadły w 18 na Sobięcin, która wgl jedzie przez Biały Kamień. Ale przegapiłyśmy interesującą nas ulicę (była w przystankach na wyświetlaczu, ale nie wiem gdzie była przestrzennie, tak? to nie nasza wina), no i wysiadłyśmy prawie na końcu Sobięcina, na przeciwległym krańcu miasta od Tesco. No więc potem szłyśmy pół godziny przez Sobięcin, najgorszą dzielnicę, z największą patologią. Gdy doszłyśmy do galerii wsiadłyśmy w 2 i pojechałyśmy jeden przystanek do zieleniaka. Z tamtąd z buta już kawałek na chate.
Masakra, zajebista przygoda... Tyle śmiechu co dzisiaj miałyśmy... Musze lecieć, papa
,,Kochanie, to jest już koniec, już nigdy się nie zobaczymy, bo zgubiłam sie na jakimś zadupiu koło Tesco i jedyne co min zostało to mop, którym zaraz wytre swoje szczochy" :D
Masakra, zajebista przygoda... Tyle śmiechu co dzisiaj miałyśmy... Musze lecieć, papa
,,Kochanie, to jest już koniec, już nigdy się nie zobaczymy, bo zgubiłam sie na jakimś zadupiu koło Tesco i jedyne co min zostało to mop, którym zaraz wytre swoje szczochy" :D
środa, 9 stycznia 2013
Nie jest źle...
Środa, to jeden z nielicznych dni w tygodniu, który spędzam przed kompem... Głównie dlatego, że w środy mam cholernie długo lekcje i mi sie nie opłaca nigdzie wychodzić, zresztą musi byc ten jedzeń dzień w tyg. kiedy odrobie wszystkie lekcje. Niestety u mnie w sql to konieczność :\ Jutro pewnie pojade z Kika do Tesco :D Wgl kiedyś nie miałam czasu bo szkoła, tera nie mam czasu, bo ludzie ;] Zwykle właśnie Kika albo mój chłopak :P W sumie to zauważyłam, że jakos teraz w szkole mnie nagle wszyscy lubią, nie wiem co sie stało, ale sie z tego ciesze :D Oczywiście mam kilku wrogów, ale każdy ich ma. Ogólnie ostatnio jest w sumie na ogół dobrze, no może z wyjątkiem sytuacji na chacie, ale tu nigdy nie bedzie chyba dobrze... No ale trza miec pozytywne nastawienie ! :D I bedzie git majonez ;] Zauważyłam że dzięki zmianie nastawienie (głownie dzięki muzyce) zmieniłam się na lepsze ;) I mam na innych dobry wpływ, i to mi sie podoba :D
,,Bo nie ważne co w tym życiu sie dzieje, wiem że człowiek jest lepszym gdy się śmieje.!"
,,Bo nie ważne co w tym życiu sie dzieje, wiem że człowiek jest lepszym gdy się śmieje.!"
sobota, 5 stycznia 2013
Początki nowego roczku xD
Wiem, wiem, rzadko pisze. Nie moja wina :P
No więc w nowy rok weszłam fajnie, z pozytywnym nastawieniem. Rozpoczęłam ją zajebistą grubą bibą u Kasi, za ci ci kochana serdecznie dziękuję, Jak obie wiemy, było by jeszcze lepiej bez jednego małego ewenementa... -,- Ale nie było źle :D W nowy rok także mi mineły cztery już miesiące z moim chłopakiem :D Masakra, jak on ze mną tyle zdzierżył?! Podziwiam go xD
Jejciu, ja ciem jus tsynaśtego śtyćnia!!! Bedzie w galerii u nas koncert Vavamuffin, boszsz, nie moge sie doczekać :D A potem chce ferie... Jak mnie ktoś zna, to jak mnie po feriach zobaczy to jebnie, oczywiście, jeśli najpierw mama mnie nie zabije :P Mam nadzieję że to przeżyję ;]
Wgl, byłam dzisiaj u Kaśki i chyba powoli zaczynam ją zarażać reggae :D A moja mama mówi, że to ona ma na mnie wpływ, a to ja ją wszystkim zarażam, jak nie ,,Zmierzch" to reggae. Dzisiaj sie nawet zastanawiałyśmy, co by byo gdyby ona też była Rastusiem... :D Nie matrw sie Kasiu, prawdopodobnie będziesz. Choć mam nadzieję że niektóre nasze dzisiejsz plany irozkminy sie nie spełnią ^^ If you know what I mean xD
Narazie kończe, niedługo sie odezwe, papatki :D
No więc w nowy rok weszłam fajnie, z pozytywnym nastawieniem. Rozpoczęłam ją zajebistą grubą bibą u Kasi, za ci ci kochana serdecznie dziękuję, Jak obie wiemy, było by jeszcze lepiej bez jednego małego ewenementa... -,- Ale nie było źle :D W nowy rok także mi mineły cztery już miesiące z moim chłopakiem :D Masakra, jak on ze mną tyle zdzierżył?! Podziwiam go xD
Jejciu, ja ciem jus tsynaśtego śtyćnia!!! Bedzie w galerii u nas koncert Vavamuffin, boszsz, nie moge sie doczekać :D A potem chce ferie... Jak mnie ktoś zna, to jak mnie po feriach zobaczy to jebnie, oczywiście, jeśli najpierw mama mnie nie zabije :P Mam nadzieję że to przeżyję ;]
Wgl, byłam dzisiaj u Kaśki i chyba powoli zaczynam ją zarażać reggae :D A moja mama mówi, że to ona ma na mnie wpływ, a to ja ją wszystkim zarażam, jak nie ,,Zmierzch" to reggae. Dzisiaj sie nawet zastanawiałyśmy, co by byo gdyby ona też była Rastusiem... :D Nie matrw sie Kasiu, prawdopodobnie będziesz. Choć mam nadzieję że niektóre nasze dzisiejsz plany irozkminy sie nie spełnią ^^ If you know what I mean xD
Narazie kończe, niedługo sie odezwe, papatki :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
